piątek, 17 maja 2013

To mój pierwszy wpis na tym blogu, można więc powiedzieć że historyczny. Całe moje życie skupia się i krąży w okół koni, trudno więc się dziwić skąd ta nazwa i pomysł na bloga. Nie chcę przynudzać o koniach, bardziej chcę żeby te wpisy miały sens i do kogoś trafiały. Moje życie jest teraz bardziej kopytne niż sobie kiedyś to wyobrażałam, przestałam być posiadaczką konia a stałam się prawdziwą właścicielką. Mogę śmiało napisać że mieć i mieć w różnych odstępach czasu znaczą coś zupełnie innego. Moje wyobrażanie o tym czego potrzebuje koń zmieniło się diametralnie odkąd postawiłam je blisko domu. Zrozumiałam że wszystkie udogodnienia i rozbudowana infrastruktura były dla mnie. Koń potrzebuje się wybiegać, zjeść, wytarzać w błocie, pogonić psa i pospać w ciszy i spokoju. Zdradziłam tym wpisem  już chyba wystarczająco dużo, ten blog będzie o tym czego nauczyłam się i co zrozumiałam przez ostatnie kilka miesięcy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz