Kilka razy w swoim życiu usłyszałam pytanie
"po co Ci ten koń?". Rozumiałam to pytanie jeżeli kierował je ktoś z
zewnątrz, ktoś nie związany z jeździectwem bo dla wielu własny koń to strata
pieniędzy i czasu, nie rozumiałam jednak gdy pytali mnie o to koniarze. Konie
od zawsze, odkąd pamiętam istniały w moim życiu, były dla mnie odskocznią od
wielu problemów, zmartwień i utrapień. Kiedy byłam nastolatką i czułam że nikt
nie jest w stanie zrozumieć moich problemów, konie wydawały się idealnym
miejscem w którym mogłam na chwilę zapomnieć o wszystkich bolączkach. Dzięki
jeździe konnej i koniom, mogłam być zawsze bliżej natury, uczyłam się rzeczy
których nie nauczyłabym się w normalnym świecie. Początkowo aby spełniać swoje
dziecięce marzenia o jeżdżeniu konno musiałam płacić z czasem jednak zaczęłam
odrabiać swoje lekcje, przez co miałam okazję poznać konie znacznie bliżej.
Ludzie którzy traktują konie jako sposób na relaks niedzielnym popołudniem, tak
naprawdę nigdy nie zrozumieją specyfiki tych koni. Końskiego życia uczy dopiero
obcowanie z nimi i wykonywanie różnych czynności, siodłając konia i jeżdżąc na
nim przez 45minut widzimy tylko jego absolutnie minimalną a do tego nie
naturalną część. Wspominam o tym dlatego, ponieważ zawsze wydawało mi się że
wszyscy koniarze a zwłaszcza Ci posiadający własne konie czują to samo co ja,
ale teraz po wielu latach wiem że tak nie jest. Zakup konia powinien być zawsze
przemyślany, trzeba brać pod uwagę wszystkie ewentualności, koszty, problemy
życiowe, zdrowotne zarówno konia jak i swoje – po prostu wszystko. Warto tez
zadać sobie pytanie, dlaczego chcę mieć konia? Dla prestiżu, podwyższenia
swojego ego a może chcę się czegoś nauczyć, dowiedzieć o sobie, pokonać jakieś
wewnętrzne bariery jednym słowem odpowiedź na to pytanie będzie zawsze pomocna
kiedy nadejdą wątpliwości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz