czwartek, 14 marca 2013

Kiedy kupowałam swojego pierwszego konia, nigdy nie sądziłam że zacznę drogę posiadacza włóczęgi. Czas okrutnie zweryfikował pewne miejsca i ludzi u których byłam tzw. pensjonariuszem. Przy zmianie stajni na kolejną, wiedziałam już że muszę wybudować własną, czyli tą idealną w której mój koń miałby naprawdę dobrze a ja w końcu oszczędziłabym sobie nerwów. Nie twierdzę że wszędzie na świecie jest tak samo, że każda stajnia jest zła ale na pewno nie ma cudzych idealnych stajni albo mnie na taką nie było stać. Tak czy inaczej wybudowanie własnej stajni pewnego dnia stało się realnie możliwe - oczywiście nie myślałam nad tym długo. Własna stajnia ma również minusy,  trzeba dobrze główkować jak chce się wyjechać na dłużej niż 2 dni. Wszystko jest oczywiście do zrobienia, przecież nie żyjemy na pustyni. Prace typu karmienie, wypuszczanie czy wyrzucanie obornika zaliczam do zajęć które wyjątkowo mnie satysfakcjonują. Nigdy nie robiłam żadnej z tych czynności z poczucia obowiązku, a już na pewno nie myślałam o tym że mam tego dość. Najlepszą nagrodą jest zawsze rżenie koni, ich dziki radosny galop czy poranna "panierka" w błocie na wybiegu. 

_______
Projekt:  "Innowacyjna aplikacja internetowa Horse24.pl dla miłośników koni, hodowców oraz osób uprawiających jeździectwo"
 
Współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w  ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka lata 2007-2013; Działanie 8.1; "Wspieranie  działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej"
 
"Dotacje na innowacje" "Inwestujemy w Waszą przyszłość"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz